Żmijowisko (Okładka miękka)

Żmijowisko

Żmijowisko (Okładka miękka)

5.00 / 1 głosów
Kup na prezent
Spotkanie z przyjaciółmi z lat młodzieńczych zawsze wydaje się sielskim obrazkiem. Jednak nawet wśród najbardziej zgranej paczki pojawiają się animozje i sytuacje które, choć w ciszy, rozpamiętywane są przez całe lata. Od takie właśnie koncepcji zdaje się wychodzić Wojciech Chmielarz w swojej najnowszej powieści pod tytułem „Żmijowisko”.

Wojciech Chmielarz powraca z thrillerem najwyższej jakości! Tym razem autor pozwolił odpocząć swojemu najbardziej znanemu bohaterowi, komisarzowi Jakubowi Mortce, jednak mimo to czytelnicy nie będą mieli ani chwili wytchnienia. Chmielarz postanowił bowiem zaserwować im mrożącą w żyłach historię o przyjaźni, skrywanej zawiści, rodzinie i zazdrości.

Fabuła rozpoczyna się niepozornie: grupa przyjaciół ze studiów, jak co roku, wybiera się ze swoimi rodzinami na wspólne wakacje. Tym razem wybór pada na malowniczo położone, choć nieco zapomniane już gospodarstwo agroturystyczne, które znajduje się w tytułowej wsi Żmijowisko. Wszyscy bawią się doskonale, choć w powietrzu czuć smród nie do końca zabliźnionych ran z przeszłości. Alkohol i narkotyki miały przynieść ukojenie i oczyszczenie umysłów z wpływów nigdy niezwalniającego, wielkomiejskiego życia. Jednak, jak to zwykle bywa, nadmiar tego typu środków prowadzi do rozpamiętywania i zaogniania dawnych animozji i konfliktów. Tak też dzieje się tym razem. Podczas którejś z kolei sowicie zakrapianej imprezy dochodzi do próby utopienia jednego z członków ekipy i wszystkie konflikty ożywają na nowo. Jednak nie to jest najgorsze. Następnego dnia okazuje się, że zaginęła piętnastoletnia Ada, córka jednej z par. Wszyscy rzucają się do poszukiwań, które nie przynoszą jednak żadnego efektu. Dziewczyna zaginęła, ale kto jest za to odpowiedzialny?

Nie mogąc pogodzić się z utratą ukochanej córki, po roku ojciec Ady powraca do Żmijowiska. Kto wie, może uda mu się odkryć jakiś nowy trop? Może jego córka żyje, choć nie wydaje się to być prawdopodobne? Jednak nic nie powstrzyma kochającego rodzica przez dotarciem do prawdy, nawet fakt, że nie jest on w Żmijowisku sam!

„Żmijowisko” to pełen tajemnic i zwrotów fabularnych thriller, który nawet na minutę nie pozwoli Ci oderwać się od prób odkrywania kolejnych informacji na temat zaginionej piętnastolatki. Jeżeli poszukujesz nowatorskiej powieści, która od samego początku aż do ostatniej strony trzyma w napięciu, zaskakuje i wciąga bez reszty, nie musisz szukać dłużej. „Żmijowisko” autorstwa Wojciecha Chmielarza wciągnie Cię w swój mroczny i przepełniony tragedią świat i sprawi, że z miejsca zapragniesz sięgnąć po kolejne pozycje tego autora.
  • 15 sierpnia 2018 verrnaa,

    Żmijowisko

    Książka opowiada o pewnej grupie znajomych ze studiów, którzy spędzają urlop w miejscowość Żmijowisko - totalnym zadupiu . Jest to mała agroturystyczn... czytaj >
    Książka opowiada o pewnej grupie znajomych ze studiów, którzy spędzają urlop w miejscowość Żmijowisko - totalnym zadupiu . Jest to mała agroturystyczna wiocha położona w niedalekiej odległości od kilku niewielkich jezior i w leśnym gąszczu. Wyjazd paczki miał posłużyć jako odpoczynek od miejskiego, korporacyjnego zgiełku. Niestety stał się początkiem wielkiej tragedii. W trakcie jednej z imprez, na której oczywiście nie zabrakło alkoholu, zostają zbudzone dawne żale, pretensje i namiętności, ale co najgorsze - ginie nastoletnia, córka jednej z par wczasowiczów. Kilkudniowe poszukiwania nie kończą się sukcesem. Ada nie zostaje odnaleziona... Kiedy mija rok od tej tragedii, zmaltretowany psychicznie i fizycznie ojciec Ady postanawia po raz kolejny podjąć się próby znalezienia córki w leśnej gęstwinie Żmijowiska. Wielokrotnie, po przeczytaniu taj książki, można zadawać sobie pytania o naturę ludzką, w dodatku autor otwiera przed czytelnikiem przekrój przez dużą część społeczeństwa i szereg ról społecznych. Kim jest człowiek? A człowiek sukcesu? Dlaczego młodzież tak się zachowuje? Dlaczego matki są nieszczęśliwe? Jak zachowuje się człowiek, który dźwiga na swym sercu ciężar? To tylko kilka kwestii, a tych pytań jest znacznie, znacznie więcej. Wojciech Chmielarz w Żmijowisku opowiada historię, po której mamy tak wiele przemyśleń o wartości moralne, że ja do dzisiaj przezywam te historie. "Wracasz wypełniony wściekłością. Jesteś gotów to skończyć. I wtedy ją widzisz. Kobieta, która zmarnowała ci życie, nigdy nie powiedziała dziękuję, zdradziła cię, siedzi przy na wpół wygasłym ognisku. Te same blond włosy, ta sama pomarańczowa bluza. Przy stosie drewna leży mała siekierka. Podnosisz ją. Uderzasz. Każdy mógł się pomylić." Motyw zbrodni, ciągłe poszukiwania, podejrzenia nie odgrywają tutaj głównej roli lecz relacje między ludźmi. Jak jedno przykre zdarzenie, może zniszczyć rodzinę, człowieka. Jakiego stopnia może sięgać desperacja. Wiele postaci na początku wydaje się być stereotypowa, ale Wojciech Chmielarz na kartach swojej książki, pozwala nam ich stopniowo poznawać , co sprawia, że widać, że autor budował swoich bohaterów w bardzo przemyślany sposób. Na dodatek mamy różne retrospekcje, które nadają głębszy wgląd w ich życie i sprawiają, że owo wrażenie szablonowości zanika. Dopiero po przeczytaniu całości możemy zauważyć pewne postawy i zachowania sugerujące przynależność do konkretnej warstwy społecznej. Przykładem może być stereotyp dotyczący mieszkańców wsi. Bohaterowie Żmijowiska fascynują. Relacje między nimi są tak dobrze skonstruowane, że nie możemy przestać czytać tej książki. Wiele incydentów w trakcie lektury wydaje się być zupełnie niepowiązanych z istotą powieści, ale gdy poznajemy zakończenie te elementy układają się w całość i odkrywamy ich znaczenie. Ogromnym zaskoczeniem był finał tej historii, kilka ostatnich stron, na których akcja toczy się niezwykle szybko i zawiera masę informacji. To było coś, czego się zupełnie nie spodziewałam. Emocje przy czytaniu Żmijowiska były przeróżne. Najpierw ciekawość, a później niepokój. Im więcej autor ujawniał puzzli, tym bardziej przerażało mnie patrzenie na powstającą całość. Przerażała mnie prawdziwość, która nie była przesadzona. Autor gra nie tylko na emocjach czytelnika, ale i bohaterów. Wodzi za nos, straszy, a chwilami przestrzega. Bo nigdy nie należy tracić czujności. Tej książki nie mogłam odłożyć. Wciągnęła mnie absolutnie, po prostu musiałam dowiedzieć się jak to się wszystko skończy. A kończy się szokująco. Wyrywa serce i zostawia po sobie pustkę i pełen wachlarz pytań moralnych. "Wiele w Polsce się zmieniło i wiele się zmieni, ale jedno pozostanie niewzruszone aż do końca świata - przekonanie, że gorzała jest święta." czytampierwszy.pl ...

5.00

Na podstawie 1 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1