Wróżenie z wnętrzności (Okładka twarda)

Wróżenie z wnętrzności

Wróżenie z wnętrzności (Okładka twarda)

Oferta specjalna -21%
5.00 / 1 głosów

Chcesz kupić ten produkt, bo:

  • to subtelna, pełna emocji i refleksji powieść
  • nawet jeżeli czytaliście wszystkie książki Szostaka, to Wróżenie z wnętrzności z pewnością zaskoczy
  • ta książka powstała w zaledwie miesiąc!

Kup na prezent

Każdy choć raz chciał odejść: zostawić wszystko, odwrócić się i zniknąć.

 

Mateusz porzuca błyskotliwą karierę i zamieszkuje na dworcu kolejowym. Jego brat Błażej od dwudziestu lat nie wypowiedział ani słowa. Ale nic nie jest takie, jak się z początku wydaje. Dworzec Mateusza jest śródziemnomorską willą, zatopionym wśród beskidzkich lasów schronieniem dla ludzi i bogów. A milczący Błażej szeptem opowiada tajemniczą historię o odejściach i powrotach. To opowieść o dwóch braciach i Marcie, bogini Poświatowa, pełna niedopowiedzeń i pulsującego erotyzmu wyprawa w poszukiwaniu mitologii życia.

  • 29 marca 2016 WKP,

    JAK UCIEC OD WSZYSTKIEGO, KIEDY NIE MA SIĘ NIC

    „Słowa czołgają się cicho, chłopiec pisze szeptem.” Pidżama Porno, „Chłopcy idą na wojnę” Zdumienie, zachwyt, oszołomienie. Emocja za emocją, depresy... czytaj >
    „Słowa czołgają się cicho, chłopiec pisze szeptem.” Pidżama Porno, „Chłopcy idą na wojnę” Zdumienie, zachwyt, oszołomienie. Emocja za emocją, depresyjna nadzieja, dziecięca radość zmieszana z goryczą. Bardziej czuł to bohater/narrator tej opowieści czy ja, nie wiem sam. Ale wiem jedno: tej książki prędko nie zapomnę. I jedno też zrozumiałem: dlaczego Wit Szostak jest tak bardzo ceniony. Bo to po prostu literatura z naprawdę wysokiej półki, do smakowania bardziej, niż pochłaniania za jednym posiedzeniem. Mateusz i jego żona Marta zostawili wszystko, co dla innych stanowiłoby sens egzystencji. Odcięli się od świata na zamkniętej stacji kolejowej w pobliżu gór i lasów Beskidów. Żyją tu w ciszy i spokoju, z naturą i z natury, z dziećmi i bratem Mateusza, Błażejem. Za nimi zostały perspektywy i widoki na dobrą zdaniem innych przyszłość, z nimi jest ucieczka od świata. Błażej, który od dwudziestu lat nawet się nie odezwał, upośledzony, zamknięty w sobie Błażej, który nie może przed niczym uciec, bo nic nie ma, pisząc szeptem portretuje codzienne życie na stacji, gdzie pozornie nie dzieje się nic, a dzieje się jakże wiele, przesycając każdą swoja wzmiankę specyficznymi przemyśleniami… Kiedy ma się do czynienia z książką taką, jak ta, stając przed zadaniem napisania o niej kilku słów napotyka się na pustkę. Nie żeby zabrakło przemyśleń i nie ponieważ nie ma o czym pisać. Jest o czym i są myśli, a jednak, jak uważa Błażej, czasem lepiej nie pisać, bo słowa mogą ukraść piękno. Bo piękna jest to powieść. Stylistycznie wysmakowana, w warstwie treści niebanalna, intrygująca, mądra i głęboka. Moje pierwsze skojarzenia podczas czytania – „Zrodzony z męża i niewiasty” Mathesona. Bo podobna narracja z perspektywy osoby inaczej postrzegającej świat, niż my, bo podobne zabiegi stylistyczne. A jednak wszystko jest zupełnie inne, własne, nie ciążące tak w fantastykę. Ujmujące jest i przekonujące, a sceny, gdzie gości erotyka, jak przemyślenia Błażeja, nabierają lirycznej, poetyckiej wręcz nuty o niezwykłej sile wymowy. Trudna to książka, to prawda, nietypowa, ale jakże przy tym satysfakcjonująca. Depresyjna? Tak. Dająca nadzieję? Owszem. Taki kontrapunkt, dla polskiej prozy dominującej na listach bestselerów. Warto sięgnąć, pod każdym względem warto. I warto z uwagą śledzić karierę Szostaka, bo to nazwisko zostanie zapamiętane. Polecam gorąco.

5.00

Na podstawie 1 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1