Shantaram (ebook) (do pobrania)

Shantaram (ebook)

Shantaram (ebook) (do pobrania)

4.83 / 6 głosów

Chcesz kupić ten produkt, bo:

  • to najnowsza wersja bestsellerowego Shantaramu
  • poczujesz, usłyszysz i doświadczysz Orient
  • wraz z bohaterem wyruszysz w pełną przygód, autobiograficzną podróż
Kup na prezent
  • WATERMARK

Shantaram to zdumiewająca historia młodego Australijczyka, który porzucony przez żonę znalazł pocieszenie w heroinie.

 

Z czasem zaczął napadać na banki (ubrany zawsze w garnitur okradał tylko ubezpieczone firmy, przez co media zwały go rabusiem-dżentelmenem). Schwytany, skazany na dwadzieścia lat, w biały dzień uciekł z więzienia i przedostał się do Indii. Ukrywał się w slumsach, gdzie leczył biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył z Armią Czerwoną w Afganistanie. „Jakby tego było mało, jest jeszcze Karla – femme fatale, jakich mało w literaturze, i zagadka w tle – pisze polecający książkę Marcin Meller. I dodaje: – Shantaram to przypadek ciężkiego uzależnienia: jeżeli przeczytasz kilka pierwszych stron, jesteś stracony dla bliskich i pracy na nadchodzący czas.

 

Nigdy w życiu nie kupiłem tak wielu egzemplarzy książki na prezenty dla przyjaciół. Wszyscy są wdzięczni”.

Shantaram znaczy „boży pokój”.

 

To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą autobiograficzną historię opowiedzianą w tej książce: historię odnalezienia prawdy o sobie w Indiach. Ta droga do „bożego pokoju” wiodła przez tak dramatyczne wydarzenia. Ciemne interesy, handel narkotykami, fałszerstwa, przemyt, handel bronią, gangsterskie porachunki – a zarazem romantyczna miłość, głębokie przyjaźnie, poszukiwanie mentora, poznawanie filozofii Wschodu. To właśnie Shantaram.

 


Gregory David Roberts – jeden z najpopularniejszych współczesnych pisarzyaustralijskich, urodził się w 1952 roku w Melbourne (jako Gregory John Peter Smith), w 1978 został skazany na dwadzieścia lat za napady z bronią w ręku. Dwa lata później w biały dzień brawurowo uciekł z więzienia o zaostrzonym rygorze w Pentridge Prison i stał się jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców Australii.

Przez blisko dziesięć lat ukrywał się w Bombaju. Początkowo mieszkał w slumsach, gdzie pracował jako lekarz ubogich. W tym samym czasie nawiązał pierwsze kontakty mafią. Wskutek intrygi trafił do ciężkiego bombajskiego więzienia Arthur Road. Wykupiony przez zaprzyjaźnionego z nim szefa mafii, stał się jego oddanym żołnierzem.

W 1990 roku we Frankfurcie został złapany za przemyt heroiny i niezwłocznie przekazany do Australii, gdzie kazano go na sześć lat więzienia. Po kolejnej udanej ucieczce zgłosił się dobrowolnie do więzienia, by „odsiedzieć swoje i wrócić do rodziny”. To właśnie podczas odbywania kary zaczął pisać Shantaram.

 

W najbliższym czasie nakładem wydawnictwa Marginesy ukaże się kolejna książka Robertsa Cień góry.



  • 17 stycznia 2017 JustynaKurowska9436,

    Dlaczego nie było konsultacji językowej?

    Chciałam oddać swój komentarz do tego audiobooka. Lektor jest bardzo dobry, ale zdecydowanie nie jest ekspertem języka hindi. Słuchanie zdań w orygina... czytaj >
    Chciałam oddać swój komentarz do tego audiobooka. Lektor jest bardzo dobry, ale zdecydowanie nie jest ekspertem języka hindi. Słuchanie zdań w oryginale w jego wykonaniu, nazwisk, imion i nazw jest bardzo bolesnym doświadczeniem. Uważam, że nie będzie wielką inwestycją wynajęcie konsultanta językowego do takich nagrań, jeśli zawierają, jak w tym przypadku, naprawdę wiele wtrąceń w obcym języku. Wydaje mi się, że tego rodzaju tekstami zainteresowane jest także wiele osób znających się na temacie, które docenią profesjonalną konsultację lub zauważą jej drastyczny brak. Niestety w tym wypadku mamy do czynienia z tym drugim.
    14 listopada 2016 Yetas88,

    Tytuł który w tym roku pozamiatał, a w pamięci zostanie na lata.

    Pierwsze wrażenie padło gdzieś obok metafizyki " Alchemika". Ale o ile w/w do mnie nie trafił i okazał się filozoficznym bełkotem ( wiadomo o gustach ... czytaj >
    Pierwsze wrażenie padło gdzieś obok metafizyki " Alchemika". Ale o ile w/w do mnie nie trafił i okazał się filozoficznym bełkotem ( wiadomo o gustach się nie rozmawia ). Tak Shantaram pochwycił moje emocje i rozum nie wypuszczając do samego końca. Wielkie dzieło, bardzo chciałbym poznać i pogadać osobiście z autorem.
    29 sierpnia 2016 KronikaKotaNakręcacza,

    Jestem zakochana!

    W Shantaram znajdziecie indyjską kulturę wymieszaną z zachodnią mentalnością, znajdziecie luksus drogich hoteli, wygodę wsi i skrajną biedę bombajskic... czytaj >
    W Shantaram znajdziecie indyjską kulturę wymieszaną z zachodnią mentalnością, znajdziecie luksus drogich hoteli, wygodę wsi i skrajną biedę bombajskich slumsów. Poczujecie zapach przypraw w restauracji na szczycie wieżowca w budowie i smród rozkładu podczas epidemii cholery. Zaznacie miłości, która przyćmiewa przeszłość i bólu uzależnienia. Otrzymacie dużo humoru (Prabaker!), mnóstwo zwrotów akcji i szczyptę (choć przyznaję — dłużącą się) filozofii, a nawet fizyki kwantowej (!). Roberts zabierze was w szeregi mafii i do więzienia o zaostrzonym rygorze, a także (poza Bombajem) do Australii, Afganistanu, na plaże Goa i w wiele innych miejsc. Ale podczas tej podróży, trzymajcie się mocno, gdziekolwiek siedzicie, bo będzie to podroż bolesna, pełna niebezpieczeństw i mrożących krew w żyłach historii. A wszystko to pod niebem zupełnie innym niż nasze. Jako audiobook Shantaram jest przygotowany perfekcyjnie. Po pierwsze lektor — Filip Kosior, to jemu i jego interpretacji książki zawdzięczam mój zachwyt nad powieścią. To on wprowadził mnie w klimat, za którym do tej pory nie przepadałam jako miłośniczka raczej mrozów i minimalizmu niż kolorowych, dusznych Indii. W ciągu tych 40 godzin zdążyłam przyzwyczaić się do wszystkich bohaterów, do ich sposobu mówienia, do ich znaków szczególnych — odtwórzcie mi fragment dialogów, a dopiszę imiona. Skąd w tym młodym człowieku (rocznik ’92!) aż tyle wcieleń? Także pozostałe elementy wydania nieustannie mnie zachwycały. Po raz pierwszy spotkałam się z tym, że rozdziały i części książki oddzielane są charakterystycznym, stylizowanym sygnalem dźwiękowym, który jest osobnym utworem. Po raz pierwszy też spotkałam się z tym, by do wydania dołączana była mapa wzbogacona o informacje o miejscach, które odwiedzał bohater. Może niezbyt dokładna, ale zdecydowanie dająca wyobraźni pole do popisu. Jest też orientalny (ale niedrażniący) zapach samochodowy. Drogie Marginesy, drogie CDP.pl (nie, nie płacą mi za to ;)), to czysta przyjemność robić z wami dundah!
  • 19 sierpnia 2016 Romekds1337,

    Według mnie lektor super

    Przez książkę nie udało mi się przebić, mam wydanie w twardej oprawie, które waży jakieś 3 tony. A rzeczywiście warto!
    Przez książkę nie udało mi się przebić, mam wydanie w twardej oprawie, które waży jakieś 3 tony. A rzeczywiście warto!
    10 sierpnia 2016 aanazaa,

    Książka tak, lektor nie

    Porywająca, zaskakująca, mądra, zabawna, wzruszająca i wciągająca powieść. Szkoda, że przeczytana tak słabo. Tak czy siak - warto!
    Porywająca, zaskakująca, mądra, zabawna, wzruszająca i wciągająca powieść. Szkoda, że przeczytana tak słabo. Tak czy siak - warto!
    14 czerwca 2016 Natalia88,

    Mistrzostwo!

    Świetnie wydane, profesjonalnie przeczytane! A do tego jeszcze fajne bonusy... :)
    Świetnie wydane, profesjonalnie przeczytane! A do tego jeszcze fajne bonusy... :)

4.83

Na podstawie 6 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1