Projekt Rosie (Okładka miękka)

Projekt Rosie

Projekt Rosie (Okładka miękka)

Oferta specjalna -22%
5.00 / 1 głosów

Kup na prezent
Don Tillman się żeni. Tylko nie wie jeszcze z kim. Wdrożył więc projekt „Żona” i opracował 16-stronicowy kwestionariusz, który ma wyłonić idealną partnerkę. Musi mieć przyzwoity zawód, nie może palić, pić alkoholu i w żadnym razie nie może się spóźniać.

Tymczasem Rosie Jarman dorabia jako barmanka, pije, pali i jest bardzo niepunktualna. Jest również inteligentna i piękna. I szuka swojego biologicznego ojca, a w tym Don Tillman, profesor genetyki, może jej służyć pomocą.

Dzięki projektowi „Żona” Don dowiedział się kilku ciekawych rzeczy. Na przykład, dlaczego wszystkie jego dotychczasowe znajomości kończyły się na pierwszej randce. Dlaczego szybko schnąca odzież fitness nie jest odpowiednim strojem na kolację w restauracji. I dlaczego naukowe podejście nie pomaga znaleźć miłości - to miłość znajduje Ciebie.
  • 29 lipca 2015 WKP,

    ROSIE RZĄDZI

    Ta powieść przyciągała mnie wielokrotnie i za każdym razem nie potrafiłem się na nią zdecydować. Bałem się nieco powtórki z „Dziennika Bridget Jones”,... czytaj >
    Ta powieść przyciągała mnie wielokrotnie i za każdym razem nie potrafiłem się na nią zdecydować. Bałem się nieco powtórki z „Dziennika Bridget Jones”, której nie znoszę, trochę hasła „komedia romantyczna”. Coś jednak było w tej pozycji, co nie pozwoliło mi przejść obok niej obojętnie, i teraz jestem szczęśliwy, że jednak po nią sięgnąłem. Takiego bowiem zastrzyku pozytywnych emocji i dobrego humoru nie dostałem dawno od żadnej książki. Bohaterem i narratorem „Projektu…” jest nie najmłodszy już, cierpiący na zespół aspergera, którego nie jest nawet świadom, profesor genetyki, Don Tillman, który dochodzi do wniosku, że trzeba się ożenić. Jego poukładane w najdrobniejszych szczegółach życie nie zniesie jednak zwyczajowej kandydatki – przyszła małżonka musi spełniać ściśle określone wymagania. Dlatego Don przygotowuje obszerny kwestionariusz osobowy, który ma stanowić swoisty filtr. Wtedy jednak w jego życie wkracza ona, Rosie Jarman, która nie spełnia żadnych wymogów kwestionariusza. Pije, pali, zamiast dobrego zawodu spełnia się jako barmanka, i gdzieś ma jakiekolwiek zasady. Szuka także swojego biologicznego ojca, w czym Don jest niezwykle użyteczny. Z miejsca zaczyna rządzić się w życiu Tillmana, ale nasz profesor ze zdziwieniem odkrywa, że nie tylko mu to nie przeszkadza, ale podoba się. Tak jak i sama Rosie… Rosie urzeka jednak nie tylko Dona, ale także i czytelników. Dokładnie tak samo jest z Donem, który z miejsca zdobył moją sympatię, swoistą nieporadnością i urokiem á la Forrest Gump. Jego drobiazgowość, powtarzalność i maniakalność, oraz nieprzystosowanie, w zestawieniu z niepoukładaną dziewczyną, która kryje bardzo wiele sekretów, stanowi przyczynę mnóstwa komicznych sytuacji, te zaś wnoszą wiele ciepła i humoru do uroczej lektury. A jakże niewiele brakowało, by powieść wcale nie powstała. Jej autor, uczestnicząc na kurs scenopisarstwa, stworzył najpierw scenariusz, który zyskał uznanie, a wraz z nim prestiżową nagrodę Australian Writers Guild/Inception Award. Potem na szczęście, dla czytelników, pojawiła się myśl, by zrobić z tego powieść. I idea ta okazała się kolejnym sukcesem, bo jeszcze przed wydaniem, „Rosie” zdobyła nagrodę dla najlepszego nieopublikowanego maszynopisu. Teraz zaś na podstawie powieści powstaje… film. A w oczekiwaniu na niego warto po „Rosie” sięgnąć i dać się jej porządzić we własnym życiu, wprowadzić nieco dobrego samopoczucia i emocji, i pochłonąć ją z pasją. Polecam i to gorąco! A wydawnictwu Media Rodzina składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

5.00

Na podstawie 1 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1