Miecz Aniołów (Okładka miękka)

Miecz Aniołów

Miecz Aniołów (Okładka miękka)

Oferta specjalna -22%
5.00 / 1 głosów

Chcesz kupić ten produkt, bo:

  • Mordimer Madderin to żywy młot na czarownice
  • inkwizytor zła się nie ulęknie
  • uwielbiasz twórczość Jacka Piekary

Kup na prezent
Oto on – inkwizytor i Sługa Boży. Człowiek głębokiej wiary.

Minęło tysiąc pięćset lat, od kiedy Jezus zszedł z krzyża, utopił we krwi Jerozolimę i zdobył Rzym. Światem żądzą inkwizytorzy.

Jeżeli zadajesz sobie pytania, strzeż się, gdyż możesz usłyszeć odpowiedź – mówi stare porzekadło.

Inkwizytor Mordimer Madderdin nie waha się zadawać pytań i dążyć do odkrywania prawdy o świecie, który go otacza.

Świecie pełnym intryg i zła.

Świecie, w którym ludziom zagrażają demony, czarownicy oraz wyznawcy mrocznych kultów.

Świecie, którego siłą napędową są nienawiść, chciwość oraz żądza.

Temu światu Mordimer Madderdin niesie żagiew Boskiej miłości... Niech zapłoną stosy!
  • 23 maja 2013 evilkorniszon,

    Jam jest sługa Boży...

    młot na czarownice i miecz w ręku Aniołów, licencjonowanym inkwizytor jego ekscelencji biskupa Hez-hezronu. Kolejna dawka przygód Mordimera Madderina.... czytaj >
    młot na czarownice i miecz w ręku Aniołów, licencjonowanym inkwizytor jego ekscelencji biskupa Hez-hezronu. Kolejna dawka przygód Mordimera Madderina. Jeżeli spodobały się wcześniejsze części to i ta przypadnie Ci do gustu, a jeżeli nie przypadły Ci do gustu to możesz spokojnie ominąć tą książkę szerokim łukiem. Oficjalnie jest to zbiór opowiadać i każde z nich można by w zasadzie czytać jako odrębną całość to jednak nie należy tego robić. Wplecione w ciąg rozważań i monologu narratora, który jest również głównym bohaterem, specyficzne aluzje i odniesienia do poprzednich części cyklu mogą być zrozumiane właściwie tylko wtedy, kiedy czytałeś poprzednie książki przygód Mordimera Madderina. Dzieje się głównie dlatego, że narrator niekiedy lubi się mijać z prawdą i naciągać pewne fakty tak, żeby wyjść na lepszego w oczach czytelnika. Sprawia to nieco wrażenie, jakbyśmy czytali kolejne rozdziały pamiętnika, którego autor celowo spalił poprzednie rozdziały lub myśli, że gdzieś zaginęły. Naczelną wadą "Miecza Aniołów" jest to, że zamiast wyjaśniać i dążyć do jakiegoś rozwiązania poprzednich wątków Jacek Piekara tworzy kolejne. Rodzi to obawy, że nie do końca wie, w jakim kierunku dalej pójść.

5.00

Na podstawie 1 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1