Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 (Okładka twarda)

Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996

Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996 (Okładka twarda)

Oferta specjalna -14%
O czym rozmawiają wielcy poeci? Czy rozprawiają o wielkich problemach dręczących ludzkość? Może zajmują się badaniem filozofii, która przybliży ich do zrozumienia najtrudniejszych egzystencjalnych pytań? Bo cóż innego może sugerować enigmatyczny tytuł „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”?

Wisława Szymborska i Zbigniew Herbert to jedne z najważniejszych postaci, jakie pojawiły się na kartach historii polskiej literatury. To niezrównane poetyckie talenty, o których świat będzie pamiętał i mówił jeszcze przez dziesiątki, jeżeli nie setki lat. Mało kto jednak pamięta, że Szymborska i Herbert przez dużą część swojego życia byli serdecznymi przyjaciółmi po piórze. Dwoje autorów zafascynowanych swoją twórczością, wzajemnie się napędzało oraz motywowało do przekraczania kolejnych literackich granic.

Wszystko zaczęło się w roku 1955, kiedy młoda redaktorka tygodnika „Życie Literackie” listownie poprosiła mało znanego wówczas poetę o przesłanie do niej wierszy, które mogłaby opublikować na łamach swojego pisma. Debiutującym poetą był oczywiście Zbigniew Herbert, który z czasem miał stać się jednym z polskich pretendentów do zdobycia literackiej Nagrody Nobla. Nie trzeba chyba nawet tego mówić, bo łatwo zgadnąć, że redaktorką tego krakowskiego magazynu była właśnie Szymborska.

„Jacyś złośliwi bogowie okrutnie z nas zakpili” to przekrój przeszło czterdziestu lat (od 1955 do 1996 roku) trwającej nieprzerwanie korespondencji pomiędzy Zbigniewem Herbertem i Wisławą Szymborską, z której wyłania się prawdziwa, ciepła i przyjacielska relacja dwojga zwykłych, choć tak niezwykłych przecież ludzi. Ta niesamowita książka pozwoli Ci spojrzeć na tę dwójkę wielkich poetów jak na zwykłych ludzi, których nie interesuje filtr sławy i wielkości, przez który zwykło na nich patrzeć społeczeństwo. Nie znajdziesz tu legendy Herberta i Szymborskiej, znajdziesz natomiast „Wisełkę” i „kochanego Zbyszka”.

Jednak „Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie” to nie tylko listy prezentujące złożone relacje autorów na przestrzeni lat. Książka została okupiona pięknymi „wyklejankami” Szymborskiej i ilustracjami Herberta. Zabieg taki sprawia, że całość stanowi wizualną ucztę, która urozmaici czytelnikowi podróż przez wieloletnią przyjaźń tych dwojga autorów.

„Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie” to pełna humoru i mądrości pozycja dla wszystkich, którzy w świecie ludzi „wielkich” chcą znaleźć odrobinę prawdy i normalności, schowanej gdzieś pomiędzy wydumanymi historyjkami, utrwalonymi w zbiorowej świadomości.

OCEŃ JAKO PIERWSZY!

"Jacyś złośliwi bogowie zakpili z nas okrutnie. Korespondencja 1955 -1996" wciąż czeka na pierwszą opinię.
Napisz co sądzisz o tym produkcie.