Dzień tysiąca godzin (Okładka twarda)

Dzień tysiąca godzin

Dzień tysiąca godzin (Okładka twarda)

Oferta specjalna -21%
Kup na prezent
Niezapomniana epopeja o kampanii wrześniowej, kreśląca panoramę nadziei i trwogi, triumfu i tragedii… Akcja tej niezwykłej powieści rozgrywa się w trakcie pierwszego tysiąca godzin II wojny światowej. Dzięki trafnemu doborowi wiarygodnie nakreślonych psychologicznie postaci pochodzących z różnych sfer społecznych i kulturowych udało się autorowi nakreślić przekonującą fabularnie kronikę wrześniowych zmagań. Poznajemy zatem bohaterskich, choć niepozbawionych zwątpienia obrońców Westerplatte, walczącego w oblężonej Warszawie generała Janusza Prusa, który niegdyś podczas przewrotu majowego, broniąc niepopularnego rządu, stracił rękę i szansę na karierę, ale także zwykłego wiejskiego chłopaka Antosia, który razem z wieloma niedoświadczonymi, ledwo co zmobilizowanymi żołnierzami na Kresach Wschodnich bierze udział w starciach z sowieckimi agresorami. Wśród wielu bohaterów tej monumentalnej powieści są też postaci niezaangażowane bezpośrednio w walkę (amerykański dziennikarz Loomis czy żydowski uciekinier z Warszawy, Berg), a nawet walczące w szeregach wroga, jak Erich, młody hitlerowski oficer, który przed wojną wspinał się w górach z polskimi przyjaciółmi. Dokumentarne niemal w swej wierności oddanie historycznych realiów w połączeniu z wielością pokazanych postaw i moralnych wyborów, przed którymi stanęli w tamtych trudnych czasach mieszkańcy Polski sprawia, że dzieło W.S. Kuniczaka należy do najznamienitszych obrazów września w historii polskiej literatury. Nadeszła wojna, jakiej jeszcze nie widziano dotąd w Europie: azjatycka pożoga wlała się w chłodne niemieckie kanały, a zasadami będą terror i eksterminacja. Nigdy przedtem cywilizowany człowiek czegoś takiego nie próbował. Walczyli na gigantycznym polu bitewnym: od Bałtyku po Karpaty na południu, od Borów Tucholskich, urodzajnych pól Wielkopolski i śląskich hałd na zachodzie, po czarnoziemy i trzęsawiska Prypeci na Kresach Wschodnich. Działa grzmiały dalej, robiły swoje, podobnie jak bombowce, które nękały niechcących się poddać obrońców Helu. Tyle że to nie była już wojna. Był to upór, ostateczny gest pogardy wobec przeciwnika, śmierci i nieuchronnego końca. Wojna armii, map, strategii i uświęconej destrukcji właśnie się kończyła… Fragment książki

OCEŃ JAKO PIERWSZY!

"Dzień tysiąca godzin" wciąż czeka na pierwszą opinię.
Napisz co sądzisz o tym produkcie.