Dzieci z Bullerbyn (MP3)

Dzieci z Bullerbyn

Dzieci z Bullerbyn (MP3)

Chcesz kupić ten produkt, bo:

  • wybierzesz się do Bullerbyn
  • audiobook uruchomi Twoją wyobraźnię
  • to doskonała opowieść dla całej rodziny, która bawi do łez

Kup na prezent
Wyobraźcie sobie poważną mamę dwójki całkiem dużych dzieci, która znienacka wskakuje na stół, ot tak, dla zabawy.

Albo zjeżdża z górki siedząc na kartonie, aż w końcu robi jej się dziura… w spódnicy.
I do późnej starości (to chyba nie jest adekwatne słowow tym przypadku) wspina się po drzewach. A kiedy ktoś ją za to krytykuje, mówi, że nie jest zapisane w prawie Mojżeszowym, że stare baby nie mogą włazić na drzewa! A taka właśnie była Astrid Lindgren.

Wszystko zaczęło się blisko sto lat temu w małej smalandzkiej wiosce Nas koło Vimmerby. Tam, w sporej zagrodzie, razem z trójką rodzeństwa dorastała Astrid Ericsson.

Robili to, co zwykle robią dzieci. Chodzili po dachach, robili tunele w zbożu,ukrywali skarby, łapali raki… Gryzły ich komary, a potem siedząc na ganku i licząc ukąszenia układali z tego zadania matematyczne. Brzmi znajomo?

Niespełna dwadzieścia kilometrów dalej jest inna nieduża wieś, Sevedstorp, w której swoje dzieciństwo spędził ojciec Astrid, Samuel August. Są tam trzy położone blisko siebie domy. Między Zagrodą Środkową a Południową rośnie duża, rozłożysta lipa, gałęziami sięgająca do okien obu domów. Można spokojnie po niej przechodzić, żeby odwiedzić sąsiadów. Kiedy wjeżdża się do Sevedstorp, pod tabliczką z nazwą wsi jest druga, z napisem „BULLERBYN”…

Bullerbyn istnieje więc naprawdę. Nie tylko w Smalandii. Może być wszędzie tam, gdzie są dzieci i sielskie, beztroskie dzieciństwo, w Szwecji, Francji,Czechach, Australii, Polsce…

W tym Bullerbyn, które opisała Astrid Lindgren, mieszka sześcioro dzieci, trzy dziewczynki i trzech chłopców. Główną bohaterką jest siedmioletnia Lisa, to ona opowiada o ich zwyczajnych, a przecież zupełnie niezwykłych przygodach. Lisa mieszka w Zagrodzie Środkowej razem z braćmi: Lassem i Bossem. Lasse i Bosse mogą przechodzić po gałęziach lipy do pokoju Ollego, chłopca z Zagrody Południowej. Okno pokoju Lisy wychodzi na stronę Zagrody Północnej, w której mieszkają dwie siostry: Anna i Britta. To z nimi Lisa przesyła sobie liściki z okna do okna za pomocą sznurka i małego pudełka. Wystarczy obecność przyjaciół i odrobina wyobraźni, by zwykły dzień stał się niezapomnianą przygodą. Dzieciom z Bullerbyn czego jak czego, alewyobraźni i poczucia humoru z pewnością nie brakuje.

Życie w Bullerbyn jest proste i bezpieczne, to jego największa zaleta. Dzieci mogą same, bez opieki rodziców, wypływać łódką na jezioro, chodzić w nocy do lasu, spać na sianie, chodzić po Ręce Trupa, czyli najgroźniejszym miejscu w górach… Odwiedzają dziadka, któremu czytają gazetę albo mieszkającą w zagajniku Kristin, której przynoszą jedzenie. Tworzą swój własny świat, w którym zmęczone, zmarznięte, niewyspane są zwyczajnie… szczęśliwe.

Równie ważnymi mieszkańcami Bullerbyn są zwierzęta. Mama Lisy ma kurzą fermę, Lasse bez powodzenia próbuje założyć fermę … szczurzą. Olle ma swojego psa, Svippa, którego uratował z rąk szewca Grzecznego. Bosse ma kurę, Albertynę. Lisa opiekuje się królikami, a potem dostaje jagnię - Pontusa.

Pojawienie się tylu zwierząt nie jest przypadkowe, Astrid Lindgren niejednokrotnie brała udział w akcji na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt. Na swój własny, niepowtarzalny sposób. W latach 70-tych napisała artykuł o chorej z miłości… krowie. Czym w efekcie doprowadziła do znowelizowania ustawy o ochronie zwierząt i zmniejszenia przemysłowego uboju. Jej wpływ na współczesny świat jest nie do przecenienia, na jej książkach wychowało się już kilka pokoleń. O pomoc w sprawach dzieci zgłaszał się do niej premier Szwecji, szwedzka królowa… Każdego dnia na jej adres przychodziło około 50 listów od młodszych i starszych czytelników. A gdy kończyła 90 lat, listonosz dostarczył 16 worków pełnych listów! W sumie uzbierało się ich ponad 75 tysięcy – wszystkie trafiły do Biblioteki Królewskiej.I to mimo oficjalnego apelu Astrid Lindgren, która prosiła, by do niej nie pisać, bo nie jest w stanie odpowiedzieć na każdy list.

Czy może dziwić, że w końcu dostała tytuł „Szwedki Roku”? Kiedy odbierała wyróżnienie, powiedziała: „Przyznajecie nagrodę osobie bardzo starej, na wpół ślepej, na wpół głuchej i całkowicie postrzelonej. Musimy uważać, żeby to się nie rozniosło!”

Taka była Astrid Lingren… Do końca

Kupując ten produkt otrzymasz:

  • wersję bez zabezpieczeń DRM

OCEŃ JAKO PIERWSZY!

"Dzieci z Bullerbyn" wciąż czeka na pierwszą opinię.
Napisz co sądzisz o tym produkcie.