Dopóki nie zgasną gwiazdy (Okładka miękka)

Dopóki nie zgasną gwiazdy

Dopóki nie zgasną gwiazdy (Okładka miękka)

Oferta specjalna -7%
4.00 / 1 głosów

Chcesz kupić ten produkt, bo:

  • lubisz klimaty postapokaliptyczne
  • zastanawiasz się, czy jest miejsce na człowieczeństwo w walce o przetrwanie
  • szukasz pomysłu na prezent

Kup na prezent
„Kiedyś przecież nadejdzie koniec świata, pogasną gwiazdy i wszystko dobiegnie kresu, nawet życie ich nieznanego ojca. Nastanie nowe niebo i nowa ziemia, ale dla nich nie będzie tam już miejsca. Pozostaną w zimnej ciemności, osierocone na wieczność”.

Po Upadku nic nie wygląda tak jak wcześniej. Lód i śnieg pochłonęły cały świat. Po ziemi stąpają wygłodniałe bestie, niebem nie rządzą już ptaki. Miasta stoją niemalże puste – zapuszczają się tam jedynie złomiarze, w poszukiwaniu cennych artefaktów. Śnieżne pustkowia i dzikie ostępy leśne przemierzają grupy myśliwych, desperacko walczących o pożywienie. Pozostali przy życiu ludzie przenieśli się wysoko w góry, gdzie trzymają się ułudy bezpieczeństwa. Doskonale wiedzą, że biada tym, których dopadną światła na przełęczy. Dla większości lepsza jest śmierć…

W takiej rzeczywistości przyszło żyć Kacprowi. Chłopak nawet nie przypuszcza, jakie piekło zgotował mu los. Pogoń za ambicją oraz poczucie obowiązku wobec bliskich każą mu opuścić znaną okolicę. Rozpoczyna swoją podróż. A światła czekają na nieostrożnych wędrowców…

Wejdź do świata, w którym przetrwają tylko najsilniejsi, każda książka jest na wagę złota, a dawne siedziby ludzkie skrywają największe sekrety. Do świata, który nie wybacza najmniejszego błędu.



Piotr Patykiewicz - absolwent politologii, człowiek wielu profesji: pracował między innymi jako dziennikarz, ochroniarz, parkingowy, agent ubezpieczeniowy i bukinista. Debiutował opowiadaniem Czorty (1996), publikował w „Fenixie”, „Nowej Fantastyce” i „Science Fiction, Fantasy i Horror”. Dopóki nie zgasną gwiazdy to jego szósta powieść i pierwsza, która ukazała się nakładem Wydawnictwa SQN.
  • 29 maja 2015 WKP,

    NIE ZGASŁ PATYKIEWICZ

    Proza postapo przeżywa w ostatnich latach prawdziwy rozkwit. Fantastyka zawsze czerpała dużo z tematyki końca świata, trudno jednak oprzeć się wrażeni... czytaj >
    Proza postapo przeżywa w ostatnich latach prawdziwy rozkwit. Fantastyka zawsze czerpała dużo z tematyki końca świata, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że obecnie trwa na nią pewna moda. To zaś po części zasługa „Metra 2033” i jakkolwiek nie patrzeć by na najnowsze dokonanie Patykiewicza, nie da się chyba uniknąć porównań. Na szczęście o ile „Metro…” niezłe pomysłem i stylem, treścią już rozczarowywało (z jednej strony naciągane Deus Ex Machina w tomie pierwszym, z drugiej sztampowość pomysłów w kontynuacji), o tyle „Gwiazdom…” udało się uniknąć podobnych błędów, a także infantylności. Ich bohaterem jest szesnastoletni Kacper, któremu przyszło żyć w świecie po jego końcu. Po Upadku, jak wydarzenie to określają ocaleli. Kacper nie jest jednak spokojną duszą, schronienie w górach to dla niego za mało. Ambicja i pragnienie poznania świata, w połączeniu z poczuciem obowiązku, popycha go do wyruszenia w nieznane. Tam zaś czekają na niego najróżniejsze zagrożenia, ale także… Właśnie, czy w tym wypadku może liczyć na jakieś „ale”? Twórczość Patykiewicza poznałem wiele lat temu, właściwie przypadkiem, czytając „Umieralnię”. Tekst był prosty, ale w dziwny sposób porywający. Znakomity klimat, świetna akcja i finałowa dynamika sekwencji – wszystko prezentowało klasyczny schemat filmowych horrorów, na których można rzec, się wychowałem. Kolejne teksty i powieści utwierdziły mnie tylko w tych uczuciach, a jak Patykiewicz pokazuje „Gwiazdami”, pisarska (czy może bardziej wydawnicza) przerwa nie zaszkodziła jego utworom. Jakie „Gwiazdy” są, widać mniej więcej na pierwszy rzut oka. Zimne i nieprzystępne scenerie, swojskie ale bardzo arktyczne, mrok nocy, szczury wielkości psa… Taki klimat atakuje już od pierwszych stron i nie odpuszcza. Światło w ciemności? Lepiej uciekać, już śmierć jest lepszym wyjściem, niż spotkanie ze Świetlikami. Drugim aspektem powieści jest oczywiście ten, wiążący się nieodzownie z opowieścią drogi – dorastanie. Bohater nie tyle wyrusza w poszukiwaniu nieznanego, ile własnej dojrzałości. I choć wprawdzie jest to powieść z gatunku young adult, Patykiewicz nie popadł w infantylności, jakich można by się obawiać, oferując książkę poważną i dojrzałą, i lekką zarazem. Z pomysłu, który narodził się od idei smażonych osesków, stworzył autor solidną, klimatyczną i bardzo przyjemną powieść, która nie stawia kropki nad i, oferując możliwość ciągu dalszego. I to bardzo realną, skoro ukazało się właśnie opowiadanie „Parch” dziejące się w świecie „Gwiazd”. Miejmy nadzieję, że tak będzie, póki co zaś, możemy się cieszyć udanymi „Gwiazdami”, które Wam polecam. A wydawnictwu SQN składam podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

4.00

Na podstawie 1 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1