CZARNA WDOWA. NA ZAWSZE CZERWONA (Okładka miękka)

CZARNA WDOWA. NA ZAWSZE CZERWONA

CZARNA WDOWA. NA ZAWSZE CZERWONA (Okładka miękka)

Oferta specjalna -26%
4.00 / 1 głosów
Kup na prezent

Potem jej powieki opadły, a ogień, chaos, śmierć i krzyki zniknęły.



NATASHA ROMANOFF jest jednym z najgroźniejszych zabójców.

 

Trenowana od najmłodszych lat w sztuce zwodzenia i zabijania przeciwników. Natasha otrzymała pseudonim Czarnej Wdowy od Ivana Somodorova – swojego okrutnego i brutalnego nauczyciela z moskiewskiej szkoły superszpiegów zwanej Czerwoną Komnatą.

 

Odkryj nową stronę Uniwersum Marvela, która porusza zarówno zagorzałych fanów, jak i tych dopiero poznających świat superbohaterów. Margaret Stohl po raz pierwszy odkrywa przed czytelnikiem nieopowiedzianą dotąd historię Czarnej Wdowy…

  • 21 października 2016 WKP,

    CZERWONA WDOWA

    Marvel przez większość czasu swojej kariery wydawniczej kojarzony był przede wszystkim z komiksami. Nawet kiedy udzielał licencji na niezbyt udane fil... czytaj >
    Marvel przez większość czasu swojej kariery wydawniczej kojarzony był przede wszystkim z komiksami. Nawet kiedy udzielał licencji na niezbyt udane filmy, serie zabawek czy animacje pozostawał głównie jednym z dwóch największych komiksowych graczy na amerykańskim rynku. Ten stan rzeczy zmienił się z czasem, a obecnie Marvel nie tylko publikuje graficzne opowieści, ale podbija także kinowe ekrany, rynek gadżetów i wiele innych dziedzin. Nie dziwi więc fakt, że w księgarniach pojawiły się powieści sygnowane logo wydawcy, a jedną z nich jest wydana niedawno w Polsce „Czarna Wdowa: Na zawsze czerwona”; przyjemna lektura bardzo mocno osadzona w realiach filmowego Marvel Cinematic Universe. Osiem lat temu, na przedmieściach Odessy na Ukrainie, Natasha ‘Czarna Wdowa’ Romanoff, agentka pracująca dla T.A.R.C.Z.Y. – dla rządu USA – wykonuje prostą z pozoru misję wykradzenia technologii Czerwonej Komnaty. Jednakże jest to zadanie bardzo dla niej emocjonalne. Przywódcą organizacji jest bowiem Ivan, człowiek, który przed laty zabrał ją rodzinie i wyszkolił na szpiega. Zadanie kończy się w dość gwałtowny sposób, a Wdowa ratuje z rąk swego byłego „nauczyciela” dziewczynkę imieniem Ava. W czasach obecnych Ava próbuje wieść życie typowej amerykańskiej nastolatki, nie mniej przeszłość wkrótce się o nią upomni. Gdy pochodzące z Europy Wschodniej dzieci zaczynają ginąć, a na czarnym rynku pojawia się technologia Czerwonej Komnaty, losy nastolatki i Natashy znów się przetną, a one będą musiały działać razem, by rozwiązać zagadki teraźniejszości i przyszłości. A właściwie nie tylko one – inny nastolatek, Alex, chłopak potrafiący popisać się swoją siłą, znajdzie się w kłopotach, które rzucą go w wir tych samych wydarzeń… Jak wspominałem powieści Margaret Stohl, autorki znanej głównie z „Pięknych istot”, a także pracy nad fabułami gier (choćby dwie części „Command & Conquer”), bliżej jest do kinowych filmów Marvela, niż długoletniej komiksowej tradycji (geneza postaci Czarnej Wdowy sięga w końcu samych początków wydawnictwa, bo roku 1964). A właściwie jej akcja toczy się w tym samym, co filmy uniwersum (Ziemia 1999999 – fani wiedzą o co chodzi). Takie podejście do tematu pozwoliło porzucić całe brzemię i skupić się na opowiedzeniu w iście filmowym stylu historii, mocno splecionej z tym, co widzimy na kinowych ekranach. Zresztą fani komiksów nie będą czuli się zapomniani. I nie chodzi tylko o to, że mają znanych bohaterów i świat, ale też o fakt, że „Na zawsze czerwona” kontynuuje zeszyt „Mockingbird: S.H.I.E.L.D. 50th Anniversary”, jednocześnie pozostając historią od niego (jak i od kinowych obrazów) niezależną. Jaka jest więc ta powieściowa „Czarna Wdowa”? Na szczęście nie taka, jak zinterpretowana przez Scarlett Johansson, która niestety słabo wypadła w filmach. Natasha ma tu swój szpiegowski charakter, a jej przygody są szybkie, dynamiczne, a zarazem pełne zagadek, które czekają na swoje rozwiązanie. Nie jest tylko ładnie wglądającym elementem, jak w kinowym „Iron Manie 2” czy „Avengers” i to cieszy. Całość utrzymano oczywiście w młodzieżowej tonacji, styl jest więc prosty i lekki, ale nie ma tutaj zbytniej naiwności. Dlatego nawet starsi odbiorcy, kiedy przyzwyczają się już do pisarstwa autorki, będą bawić się całkiem nieźle. Szczególnie, że na kartach powieści pojawia się kilku znaczących bohaterów Marvela, a kilku innych zostaje wspomnianych. Dlatego też polecam. Fanom komiksów. Fanom marvelowskich filmów. I tym, którzy lubią młodzieżowe historie sensacyjno-szpiegowskie. Ci odbiorcy na pewno znajdą tu coś dla siebie.

4.00

Na podstawie 1 ocen
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1