Creme de la Kreml

Creme de la Kreml

Creme de la Kreml

Oferta specjalna -21%

Chcesz kupić ten produkt, bo:

  • to szczery, rzetelny obraz Rosji i jej mieszkańców
  • to nie tylko dobry reportaż, ale też świetne kompedium wiedzy o Rosjanach i ich kulturze
  • autor jest wielkim znawcą kraju carów, ceniony również w samej Rosji

Kup na prezent

Trzy lata po świetnym „Gogolu w czasach Google’a” Wacław Radziwinowicz zaprasza na kolejną fascynującą podróż po bezkresie rosyjskiej duszy.

 

Co robi rosyjski spadochroniarz, gdy szczęśliwie wyląduje na polu bitwy? Chwyta za kałacha i rusza w bój? Ależ skąd. On sika. Dlaczego?


Czytając tę książkę dowiesz się nie tylko tego. Zrozumiesz, dlaczego Rosja jest jedynym krajem na świecie, który nigdy nie palił kotów na stosach za „diabelstwo”, i w którym przejeżdża się na czerwonym świetle, a na zielonym stoi. No i jedynym, w którym duchowni święcą wodę w wodociągach, zaś Gerard Depardieu jest w stanie przejść na abstynencję. Przynajmniej czasowo.


Wacław Radziwinowicz, wydalony niedawno z Rosji wieloletni korespondent „Gazety Wyborczej”, opisuje współczesnych Rosjan z talentem i wnikliwością godną Gogola, Tołstoja i Sołżenicyna. Pokazuje naród, który podziwiamy, gdy pisze np. o zbuntowanych przeciw Putinowi dziewczynach z Pussy Riot. Albo o Natalii Gorbaniewskiej, która w 1968 r. na placu Czerwonym protestowała przeciw najazdowi ZSRR na Czechosłowację.


Opisuje też jednak państwo, którego się boimy, bo nie szuka przepadających bez wieści samotnych ludzi i nazywa ich "przebiśniegami" – od topniejącego śniegu, spod którego wiosną wyłaniają się ich ciała. I maluje świat, w którym przeglądają się także nasze własne, polskie szaleństwa i obsesje – choćby wówczas, gdy czytamy, jak to rosyjski senator odkrywa, że w słynnym moskiewskim Teatrze na Tagance „w spektaklach propaguje się przemoc, homoseksualizm, samobójstwo” w sztuce, która nawet jeszcze nie powstała.

 

Wacek to legenda Moskwy, nasz dobry duch oddelegowany do nas z Polski. Świetnie potrafi oddać naszą trudną do zrozumienia rzeczywistość, najpierw przepuszczając ją przez swoje serce i umysł. Nie ma w nim ani rusofobii, ani rusofilii; nie ma propagandowej „aktualności” ani zapleśniałych mitologicznych klisz. . Chcecie poznać prawdziwą Rosję? Czytajcie Wacka!

Dmitrij Muratow i Andriej Lipskij

OCEŃ JAKO PIERWSZY!

"Creme de la Kreml" wciąż czeka na pierwszą opinię.
Napisz co sądzisz o tym produkcie.