Soul Calibur 6

Historia kryje w sobie więcej niż jedną prawdę…


Soul Calibur 6


A prawda jest taka, że od kilku lat gatunek bijatyk ponownie rośnie w siłę. Już dawno dostaliśmy dwie świetne części „Mortal Kombat” od studia NetherRealm, a w międzyczasie ci sami developerzy zaserwowali graczom wspaniałą superbohaterską ucztę w postaci dwóch gier pod tytułem „Injustice”, w której, ku uciesze gawiedzi, do nieprzytomności tłukły się po głowach postacie z rosteru DC Comics. Swoją część publiki zebrała ponownie seria „Street Fighter”, a ostatnio w chwale powrócił niegdysiejszy król bijatyk od Bandai Namco – mowa oczywiście o grze „Tekken 7”. Jednak w całym tym nawale doskonałych nawalanek pojawiła się kwestia, której nikt nie chciał poruszyć. Co stało się z serią „SoulCalibur”? – oto pytanie, które od dawna powtarzali pod nosem zatwardziali wyjadacze bijatyk. A jest to też pytanie skierowane właśnie do twórców legendarnego „Tekkena”. Na całe szczęście firma Namco nie zapomniała o swoim drugim i wcale nie gorszym dziecku, bo niedługo po sukcesie „Tekkena” ogłosili, że pracują nad „SoulCalibur VI”.

Słowo wstępu dla tych, którzy o „SoulCalibur” zdążyli już zapomnieć


Seria SoulCalibur to bijatyka, która nie jest jednak typowym przedstawicielem swojego gatunku. Jedną z cech charakterystycznych serii, obok damskich zbroi, które służą za bezwstydny fanservice (spokojnie, nie jest tak źle jak niegdyś w „Dead or Alive”) i mieczy, których wielkość przeczy jakimkolwiek logicznym zasadom użytkowania, jest walka bronią białą. Każdy zawodnik wybierany z szerokiego rosteru posiada jakąś broń białą, którą posługuje się na tyle dobrze, by przerobić swojego przeciwnika na wołowy tatar. Akcja toczy się w XVI wieku, a celem od samego początku serii, który sięga roku 1998, było zdobycie kontroli nad samoświadomymi mieczami zwanymi „Soul Edge” i „Soulcalibur”. Jak sami się przekonacie, większość bohaterów serii ma niezłego hyzia, który przejawia się niezdrową potrzebą posiadania, zniszczenia lub obrony wspomnianych wyżej mieczy.



Co wiemy o SoulCalibur VI?


Wiemy na pewno, że wraz z wyjściem najnowszej odsłony timeline między kolejnymi częściami gry zostanie nieźle poplątany. Dlaczego? Otóż akcja „SoulCalibur 6” została osadzona między wydarzeniami z drugiej i trzeciej części. Możemy więc domyślać się powrotu wielu bohaterów, którzy pojawiali się w serii w tamtym czasie. Jeżeli natomiast chodzi o roster postaci, które pojawią się w najnowszej części, to na targach E3 firma Bandai Namco pokazała screen z menu wyboru postaci, w którym oprócz przycisku randomowego wyboru zawodnika, pojawiły się 23 kafelki. Jak na razie producent pokusił się o ogłoszenie zaledwie 13 postaci, a to znaczy, że kolejne 10 miejsc stale podlega spekulacji. Oczywiście nie mogło zabraknąć tak zwanych cameo bohaterów i innych serii! W nadchodzącej odsłonie na pewno pojawią się Yoshimitsu, czyli cybernetycznie ulepszony ninja z serii „Tekken” (pojawił się też w drugiej i trzeciej części „SoulCalibur”) oraz wiedźmin Geralt z Rivii (przyznawać się, ile osób kupi „SoulCalibur VI” tylko dla Geralta)!

Single player/Story Mode


Story Mode nie jest dla serii „SoulCalibur” niczym nowym, bowiem pojawiał się w poprzednich częściach i zwykle jest przywoływany jako jeden z najlepszych tego typu trybów w mordobiciach. W „SoulCalibur 6” Story Mode został nazwany „Soul Chronicle” i będzie skrótem fabuły wydarzeń zawartych przynajmniej między drugim i trzecim epizodem. Historia będzie dokładnie opowiadała o tym, co działo się w serii w latach 1583-1590, ze szczególnym naciskiem na rok 1586.

Producent „SoulCalibur 6” Motohiro Okubo w jednym z wywiadów uchylił także rąbka tajemnicy, która cały czas otacza grę. Bandai Namco nie może ujawnić szczegółów, ale wiemy, że oprócz trybu story developerzy pracują również nad trybem single player. Trzeba przyznać, że o ile wydany w 2012 roku „SoulCalibur V” był klapą przez zupełny brak ciekawego contentu, to jego następca zapowiada odpokutowanie za grzechy poprzednika.

Data premiery i inne informacje


Powstanie gry „SoulCalibur VI” zapowiedziane zostało na ceremonii wręczenia nagród The Games Awards w 2017 roku przez wydawcę Bandai Namco Entertainment, a proces produkcji rozpoczął się przeszło trzy lata temu. Tytuł ukaże się oczywiście na platformach PlayStation 4, Xbox One i komputerach osobistych PC. Tak jak w przypadku „Tekken 7”, najnowsza gra studia Project Soul ma śmigać na silniku graficznym Unreal Engine 4 i trzeba przyznać, że pierwsze trailery wyglądają naprawdę obiecująco. Według informacji udostępnionych przez wydawcę, „SoulCalibur 6” ma kłaść mocny nacisk na opowiedzenie intrygującej fabuły. Co z tego wyjdzie? Jeszcze nie wiadomo, ale już „Mortal Kombat” od studia NetherRealm pokazał, że w tryb fabularny w mordobiciach wcale nie musi być zrobiony na odczepnego.

Z oficjalnych informacji wynika, że najnowszy „SoulCalibur” na wszystkich platformach na ukazać się 19 października 2018 roku. Nie wiem jak wy, ale my nie możemy się doczekać!