Resident Evil 2

czyli król survival horrorów wraca na tron!



Resident Evil 2


Niektórzy mówili, że konferencja firmy Sony na tegorocznym E3 była nudna jak flaki z olejem. Może otoczka była nieco nużąca, ale trzeba przyznać, że zapowiedzi mieli absolutnie genialne. Na tejże konferencji pojawił się pewien trailer, który był powodem daleko niosących się okrzyków zachwytu, a starszych graczy wprowadził w stan głębokiej nostalgii, by mogli pod nosem powiedzieć: „Minęło sporo lat, stary przyjacielu”. O czym mowa? Oczywiście o remake’u gry, która przez wielu uważana była za szablonowy przykład tego, jak powinno się robić survival horrory, czyli „Resident Evil 2”. Rzeczywiście, lat nam przybyło, a jeden z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów serii jakby odmłodniał. W sumie trudno się dziwić, bo od czasu kiedy ostatnio mieliśmy okazję zwiedzić komisariat i kawałek miasta Racoon City, minęło 20 lat!

Co tu dużo gadać? Fani od lat błagali CAPCOM o odświeżoną wersję ulubionej gry, szczególnie że pierwsza część „Resident Evil” doczekała się remake’u już na platformę Nintendo GameCube. Ten sam remake został potem nieco zrewitalizowany i podbito w nim jakość do HD, by móc wypuścić go między innymi na konsole PS3 i PS4. Producent przez lata pozostawał głuchy na prośby fanów, aż w końcu na targach E3 w roku 2015 zapowiedziano, że remake „Resident Evil 2” w końcu powstanie. Rozentuzjazmowani gracze zaczęli zadawać kolejne pytania, jednak developer nabrał wody w usta i na tym skończyły się wszelkie dywagacje. Projekt zszedł pod ziemię, a na horyzoncie pojawiły się nowe tytuły, takie jak na przykład „Resident Evil 7”. Raz na jakiś czas byliśmy karmieni kolejnymi plotkami, ale konkrety zobaczyliśmy dopiero na tegorocznym E3. Dostaliśmy trailer, dostaliśmy gameplay i jakie są nasze wstępne wrażenia? Całość wygląda absolutnie genialnie!

Krótka historia nazwy i serii „Resident Evil”


Po raz kolejny będziemy mogli przeżyć pierwszą przygodę Leona Kennedy’ego i Claire Redfield! Cieszycie się? My jesteśmy absolutnie zachwyceni! Jednak wydarzenia zawarte w tej mającej już ponad 20 lat serii zaczęły się od czegoś innego niż epidemia mięsożernych zwłok w Racoon City. Na początku te same mięsożerne zwłoki szwendały się po rezydencji w górach nieopodal wspomnianego Racoon City, które było nie tylko wielką metropolią, ale także miejscem działań koncernu farmaceutycznego o nazwie Umbrella Corporation. Naukowcy z Parasola prowadzili badania nad wirusem T, który zmienia ludzi w bezmózgie zombie. Oczywiście, jak to zwykle bywa z tego typu eksperymentami, coś poszło nie tak i piękna, położona w górach posiadłość zamieniła się w tytułową Rezydencję Zła!

Tak na marginesie, w Japonii seria nazywała się „Biohazard”, ale osoba pracująca w tym czasie w dziale marketingu firmy CAPCOM doszła do wniosku, że zastrzeżenie praw autorskich do nazwy „Biohazard” w Stanach Zjednoczonych będzie graniczyło z cudem. Oczywiście marketingowcy mieli absolutną rację. Wkrótce potem CAPCOM ogłosił konkurs na nową nazwę i jak pewnie się już domyślacie, zwycięzcą został tytuł „Resident Evil”. Miało to o tyle sensu, że settingiem pierwszej części była właśnie rezydencja. Resident Evil 2 i 3 miały większy problem, gdyż ich akcja działa się na posterunku policji i w mieście Racoon City. Kolejne tytuły były jednak zdecydowanie trudniejsze do wyjaśnienia, gdyż miejscem akcji czwartej i piątej odsłony były kolejno hiszpańska wiocha i Afryka. Cała historia doczekała się ciekawego zamknięcie i nowych możliwości marketingowych, bo wraz z premierą siódmej odsłony pojawiły się także nowe tytuły. Na zachodzie dostaliśmy „Resident Evil 7: Biohazard”, a Japończycy otrzymali „Biohazard 7: Resident Evil”. Zabawna historia, ale wróćmy do konkretów.

Co wiemy o nowym „Resident Evil 2”?


Będzie to zupełnie nowe podejście do tytułu, który pierwszy raz na półkach sklepowych pojawił się w roku 1998. Wraz z nową technologią, tym razem zobaczymy Leona i Claire nie jako zbiór kanciastych figur i wielkich pikseli, ale jako pięknie zaprojektowane, szczegółowe modele, które będą śmigać na naszych sprzętach w 4K.

Grafika


Co sugerują trailery? Po pierwsze absolutnie genialną grafikę i styl nadchodzącego remake’u. Bądźmy szczerzy, jeżeli dziś spojrzycie na screeny z oryginalnego „RE2”, to prawdopodobnie na waszych twarzach zamiast przerażenia rodzi się uśmiech politowania. Zagrać dalej polecamy, bo pierwsze trzy części „Resident Evil” w swojej siermiężności skrywają naprawdę niezły klimacik i jest to kamień milowy historii gier komputerowych, ale raczej nikogo dzisiaj te tytuły nie przestraszą. Gra pojawi się na PS4, Xbox One i PC-ty, oraz dostaną dodatkowe opcje graficzne na PS4 Pro i Xbox One X. Jeżeli jednak chodzi o ulepszenia, to „RE2” nie będzie działało w natywnym 4K z 60 fps-ami. Twórcy zapowiadają, że konsolowcy będą mogli wybrać między jakością 4k z 30 klatkami lub 1080p z odblokowanym klatkarzem.



Mówiąc o grafice, nie można pominąć fantastycznego stylu, którym trailer i gameplay wręcz ociekają. Posterunek RPD wygląda lepiej niż kiedykolwiek, a całość jest zdecydowanie bardziej mroczna niż oryginał, więc wydaje się, że bez latarki ani rusz. Najbardziej zachwycająca jest pieczołowitość, z jaką developerzy odtworzyli znane fanom lokacje. Trzeba pamiętać, że z uwagi na niską moc obliczeniową pierwszego PlayStation twórcy zdecydowali się na umieszczenie w grze lokacji prerenderowanych, a więc tylko postacie były trójwymiarowymi modelami liczonymi w czasie rzeczywistym. Tym bardziej, po tylu latach cieszy widok starego dobrego posterunku, który tym razem możemy dokładnie obejrzeć!

Fabuła – czyli „Nie tak wyobrażałem sobie mój pierwszy dzień w pracy”



To historia, jakich wiele… Do miasta bezprawia przybywa do niego nowy szeryf. No, prawie. Miasto zostało opanowane przez krwiożercze zombie, które wbijają swoje paskudne zębiska w każdego, kto wygląda na jeszcze stosunkowo świeżego. On nie jest szeryfem, tylko policjantem, który wybrał sobie kiepski dzień na rozpoczęcie służby w nowym miejscu pracy. Tak, to właśnie on! Leon S. Kennedy z czasów, zanim samodzielnie uratował córkę prezydenta przed terrorystami ukrywającymi się w zapadłej hiszpańskiej wsi. Teraz może zrobić tylko jedno. Znaleźć sposób na wydostanie się z miasta. Tylko czy mu się to uda?

Natomiast Claire Redfield przybyła do Racoon, by odnaleźć swojego brata Chrisa, członka elitarnej jednostki specjalnej S.T.A.R.S., który od czasu incydentu w górach nie daje znaku życia. Czy młoda dziewczyna bez bojowego doświadczenia poradzi sobie w mieście opanowanym przez spacerujące zwłoki? Czy uda jej się odnaleźć ukochanego brata i wraz z Leonem Kennedym uciec z tej zapomnianej przez Boga betonowej dżungli? Cóż, tego będziecie musieli dowiedzieć się sami.

Wydaje się, że przebieg samej fabuły raczej nie zmieni się znacząco w stosunku do wersji oryginalnej, ale już na pierwszy rzut oka widać, że historia została wzbogacona o zdecydowanie bardziej filmowy feeling. Można więc spokojnie wnioskować, że autorzy położyli nacisk na wzbogacenie rozmów i doświadczenia historii w skali mikro. Będzie zdecydowanie więcej cutscenek, a wszystko po to, by urozmaicić nam przemierzanie kolejnych skąpanych w krwi korytarzy. Brzmi obrzydliwie, więc oczywiście nie możemy się doczekać! :D

„Resident Evil 2” – Gameplay:



Jednak nie musicie się martwić, bo remake „Resident Evil 2” całkowicie zmienia znaną Wam perspektywę! Uspokajamy, to wcale nie będzie widok pierwszoosobowy – tym razem obeszło się bez kontrowersji obecnych przy premierze „Resident Evil 7”! Będzie to raczej mieszanka „Resident Evil 4” i podserii „Revelations”. Bohatera będziemy obserwować zza pleców, a jeżeli rozgrywka pokazana w trailerach nie zmieni się do czasu premiery, to dostaniemy jeden z najciekawszych survival horrorów, jakie widział świat elektronicznej rozrywki. Ujmijmy to w ten sposób – król jest na dobrej drodze, by wrócić na swój tron.

Ważnym elementem jest też znany z „RE4” poziom trudności, który dostosowuje się do umiejętności gracza. Dzięki temu „Resident Evil 2” nigdy nie będzie zbyt łatwy, ale gracz nie powinien też napotykać na swojej drodze szczególnych skoków poziomu trudności. Rozgrywka w części czwartej była wyjątkowo zbalansowana, więc liczymy, że w remake’u dwójki będzie to działało równie dobrze.

„Resident Evil 2” – data premiery:


Według informacji podanych podczas konferencji Sony na tegorocznych targach E3, w remake „RE2” zagramy już na początku przyszłego roku, a dokładniej 29 stycznia 2019 roku. Niby blisko, a jednak tak daleko. Na szczęście nie ma co rozpaczać, bo to daje nam wystarczająco czasu na nadrobienie pozostałych części i złożenie preorderu! ;)

Resident Evil 2