Farming Simulator 19

czyli jak osiągnąć Zen, uprawiając marchew



Farming Simulator 19


Symulatory to zaprawdę przedziwny gatunek. Kiedyś chodziło w nich o oddanie jak największego realizmu wykonywania pewnej czynności, jednak przeważnie chodziło o realistyczne prowadzenie jakiegoś pojazdu (najczęściej samochodu lub samolotu) lub prowadzenie wszelkiego rodzaju działań wojennych. Tego typu gry charakteryzowały się potworną liczbą różnych wskaźników i opcji, których ludzki umysł nie był zdolny objąć. Mówiło się wtedy, że są to gry dla prawdziwych hardkorów. Były to tytuły przeznaczone dla bardzo wąskiego grona odbiorców, nic więc dziwnego, że z czasem tego typu gry wypadały z serc graczy, a to wszystko za sprawą tytułów, które odkładały realizm na bok i skupiały się na zapewnieniu jak największej przyjemności doświadczenia. Tak oto na długi czas gry symulacyjne przeszły do lamusa.

Z czasem jednak popularność symulatorów znowu wzrosła. Jakim cudem? Otóż są to symulatory, które z opisanymi wyżej grami dzielą tylko nazwę gatunku, choć skupiają się obecnie na zupełnie innych aspektach niż ich poprzednicy z minionej epoki. Symulatory wróciły do łask dzięki twórcom gier indie, które często tworzone były raczej dla zabawy niż żeby oddawać realia jakiejś konkretnej czynności. Nie zgodzicie się? To jak wyjaśnić istnienie takich gier, jak na przykład „Goat Simulator”, w którym wcielamy się w przedstawiciela tych parzystokopytnych stworzeń i możemy między innymi polatać po przedstawionym świecie kozą z jetpackiem na grzbiecie? Jak w takim razie wyjaśnić symulator chleba znany jako „I am Bread” (świetna gierka, obczajcie koniecznie), symulator chirurga czy wreszcie symulator menela. Tak, mamy na rynku symulator menela, który nosi jakże odkrywczy tytuł „Bum Simulator”, w którym naszym zadaniem jest przetrwać w jednym z dużych amerykańskich miast. Wyżej wymienione przykłady jasno opisują, w którą stronę poszły tak zwane symulatory. Są to głównie gry komediowe, często promowane przez youtuberów i stosunkowo tańsze od produkcji AAA.

Jednak symulatory nie ograniczają się tylko i wyłącznie do niskobudżetowych projektów tworzonych dla żartów, po to by następnie w betę zainwestował duży wydawca, który wypuści ulepszoną wersję na mainstreamowe platformy. Czasami symulacje powracają do swoich hardkorowych korzeni, ale robią to po to, by stanowić ostateczne źródło relaksu. Wiemy, że określenie „absolutne źródło relaksu” brzmi co najmniej absurdalnie, ale tak właśnie jest. Gry takie jak „Farming Simulator” od studia Giants Software, to rozbudowany symulator prowadzenia trybu życia rolnika. W normalnych warunkach trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek z własnej woli garnął się to tego niezwykle trudnego połączenia stylu życia z zawodem, ale kiedy wszystko przeniesie się na ekran komputera lub telewizora, nagle okazuje się, że żywot farmera potrafi być całkiem relaksujący. Tak się składa, że w najbliższym czasie wychodzi najnowsza odsłona cyklu od Giants Software pod tytułem „Farming Simulator 19”, więc postanowiliśmy stworzyć artykuł, w którym będziemy mogli zamieścić nieco nowych informacji o nadchodzącym tytule.

„Farming Simulator 19” – co słychać na farmie, jakieś nowe wieści?


O najnowszym dziecku studia Giants Software po raz pierwszy mogliśmy usłyszeć jeszcze w lutym 2018 roku, podczas jednego z branżowych eventów. Wydarzenie to rozwiało wszelkie informacje na temat tego, czy Giants zamierzają stworzyć kolejną grę z serii, ale na szczęście na kolejne informacje nie musieliśmy czekać zbyt długo. Pierwszy trailer CGI został udostępniony zaledwie tydzień po zapowiedzi samej gry, czyli 15 lutego 2018 roku. Trailer nie zdradzał zbyt dużo, ot, zobaczyliśmy jakiegoś gościa, który wraz ze swoim psem zmierza do stodoły, w której zaparkowany stoi jego traktor. Warto dodać, że wszystko to ma miejsce, gdy w tle pobrzmiewa ciężki rock. W sumie, dlaczego nie? Jeżeli rockiem można reklamować gry wojenne, to dlaczego by nie reklamować nim gier farmerskich? W końcu nie ma to jak zbieranie plonów w rytm ciężkiego brzmienia gitary elektrycznej. Oczywiście żartujemy, muzyka bardzo ładnie wpisuje się w cały wydźwięk trailera.

Oczywiście „Farming Simulator 19” nie mógł się obyć bez pewnych nowości i usprawnień w stosunku do swoich poprzedniczek. Najnowsza odsłona symulatora farmy ma wprowadzić zmianę, na którą gracze czekali już od bardzo dawna. Mowa oczywiście o możliwości budowania swoich własnych gospodarstw. We wcześniejszych iteracjach „Farming Simulator” mieliśmy co prawda możliwość kupowania pól, ale ograniczało się to tylko do obsiewania a potem zbiorów na większym terenie. Teraz będziemy mogli nie tylko kupić kawał ziemi, ale postawić na nim co tylko chcemy i w każdej konfiguracji, która się nam zamarzy. Należy także dodać, że postawione wcześniej budynki będziemy mogli rozwijać i usprawniać dodając do nich kolejne elementy. Z tego, co wiemy kupno swojej farmy i jej rozwój będą dostępne zarówno w trybie single, jak i multiplayer. Jednak w trybie wieloosobowym na mapie będą znajdowały się tylko cztery gospodarstwa. Nie do końca wiemy, jak taka rozgrywka ma wyglądać, ale na tę informację będziemy zapewne musieli poczekać do premiery.

Oczywiście, to nie jedyne nowości. Każdy, kto kiedykolwiek grał w „Farming Simulator” wie, jak ważny jest sprzęt na licencji, do tej pory doczekaliśmy się traktorów takich marek jak Case IH, New Holland, Fendt, czy Massey Ferguson. Od lat fani upraszali się jednak o jedną markę, której nie mieli okazji prowadzić. Mowa oczywiście o firmie John Deere. Ile maszyn tego legendarnego producenta przyjdzie nam znaleźć w „Farming Simulator 19”, tego niestety nie wiemy, ale po cichu liczymy, że będzie to coś więcej niż tylko model oznaczony jako 8400R. Brzmi to naprawdę zacnie i nie możemy doczekać się, aż sami będziemy mogli go wypróbować.



Niewątpliwie dużą zmianą i atutem „Farming Simulator 19” jest zmiana silnika. Trzeba przyznać ze w porównaniu z poprzednimi częściami, „Farming Simulator 19” wygląda oszałamiająco. Nic więc dziwnego, że ten dramatyczny skok jakości grafiki jest mocno podkreślane w kampanii marketingowej. Jak w „Farming Simulator 19” wygląda rozgrywka?

„Farming Simulator 19” – gameplay


Co tu dużo gadać? To w końcu symulator prowadzenia farmy. Będziemy obsiewać pola, zbierać plony, zajmować się żywym inwentarzem, by potem sprzedać wszystko na lokalnym targu za odpowiednio wygórowaną ceną. Oczywiście nieco przesadzamy, ale wiecie dobrze o co chodzi. Dbamy o wszelkiego rodzaju uprawy, w których skład wchodzą między innymi zboże, kukurydza, rzepak, słoneczniki, ziemniaki czy soja. Natomiast w „Farming Simulator 19” będziemy mogli zająć się także uprawą bawełny i owsa. Wracając do żywego inwentarza, tym razem w grze po raz pierwszy pojawią się także konie, na których grzbiecie będziemy mogli podróżować po naszych włościach. Oczywiście, podobnie jak w poprzednich częściach będziemy mogli pooprawiać zarówno amerykańską, jak i europejską ziemię, co zawsze stanowi ciekawe urozmaicenie.

„Farming Simulator 19” - gameplay/tryby gry


Rozgrywka w „Farming Simulator 19” po raz kolejny będzie opierała się na trzech trybach. Pierwszym z nich jest oczywiście tryb kariery. Jako młody i niedoświadczony farmer dostaniemy pod opiekę gospodarstwo, które musimy najpierw przywrócić do porządku a potem sprawić, by było najlepiej prosperującą farmą w okolicy. W tym celu będziemy nie tylko zajmować się naszymi uprawami, ale także modernizować sprzęt, z którego korzystamy. Zajmiemy się również handlem żywym inwentarzem na dużą skalę. Jest to tryb o otwartej strukturze, który pozwala graczom na poznanie każdego zakamarka „Farming Simulator 19”.

Tym razem nie mogło również zabraknąć klasycznych już dla serii misji. O co w nich chodzi? Zasada jest prosta. Na początku każdej misji dostajesz cel lub cele, które muszą zostać spełnione w ustalonym z góry limicie czasowym. Niestety, nie wiemy, jakie dokładnie misje pojawią się w „Farming Simulator 19”, ale zakładamy, że w związku z dodaną możliwością zarządzania swoim gospodarstwem, mogą się one znacząco zmienić w porównaniu do poprzedniczek.

Od jakiegoś czasu w serii „Farming Simulator” gości także tryb multiplayer, który najpierw pojawił się na wersjach mobilnych, a przy okazji ostatniej generacji konsol zawitał również na nich. Z tego co nam wiadomo, rozgrywka może pomieścić nawet do 16 graczy, więc zdecydowanie jest to tryb wart uwagi.

„Farming Simulator 19” – data premiery


Co prawda data premiery nie została jeszcze oficjalnie przedstawiona, a niedawno tytuł zaliczył sporą obsuwę, ale twórcy zapowiadają, że jesień 2019 roku wydaje się być dość realnym okienkiem potencjalnego release’u. W każdym razie, my nie możemy się doczekać!

Farming Simulator 19